niedziela, 19 czerwca 2016

Wakacyjny "Bieg na sześć łap" w Olsztynie

Wczorajszą sobotę spędziliśmy w schronisku w Olsztynie na Biegu na sześć łap. Dzień wcześniej pogoda nie zapowiadała się zbyt dobrze, w Ostródzie bez przerwy padało a wiatr połamał strasznie dużo drzew. Na szczęście w sobotę się wypogodziło. To chyba specjalnie, aby psiaki mogły wyjść na spacer. Po dotarciu do Olsztyna pociągiem, musieliśmy dojechać autobusem na przystanek Ośrodek Doradztwa Rolniczego a potem stamtąd przez lasek do schroniska. Było blisko chociaż spodziewaliśmy się, że będzie daleko.



W schronisku trzeba było wpisać się na listę, a potem udać się na wyznaczone miejsce i oczekiwać na psa. Były dwie grupy. Biegające i spacerujące. My wybraliśmy opcję spacerowania i trafiła nam się cudna sunia Moli. Jej data urodzenia jest szacowana na 2015 rok więc jest młodziutka. Uwielbia biegać, skakać, szalała na punkcie wody. Zna podstawowe komendy i bardzo fajnie je wykonuje bez żadnych problemów. Jest przyjacielska do innych psów, dzieci, i nawet koty nie są jej straszne. Na spacerze chciała się z jednym pobawić. Przychodzi na zawołanie, po wyjściu z boksu była bardzo podekscytowana spacerem i nieźle ciągnęła na smyczy, wszystko chciała powąchać, zobaczyć, z każdym się przywitać. Po jakimś czasie gdy już się trochę wyszalała stała się spokojna, bardziej opanowana i skupiona, nawet ładnie szła na smyczy. Wolontariusze ze schroniska powiedzieli nam, że Moli ma lęk separacyjny i czeka na odpowiedzialnego człowieka, który będzie potrafił sobie z tym poradzić.














Na trasie wyznaczone były ścieżki do biegania i spacerowania. My chcieliśmy wybrać się z Moli nad rzekę bo w każde błotko wbiegała i cieszyła się ale najpierw zabłądziliśmy i poszliśmy bardzo daleko drogą spacerową w las myśląc cały czas, że idziemy w stronę wody. A potem gdy się ogarnęliśmy, że to jednak nie tędy to zabrakło nam czasu aby dojść tam gdzie Moli mogłaby się pobawić w wodzie. Dotarliśmy tylko do skarpy z której było widać rzekę. Może następnym razem nam się uda. Cały spacer zajął nam około 3 godzin a i trochę kilometrów zrobiliśmy przy tym. 


Na trasie spotykaliśmy co chwila jakieś inne psiaki z biegaczami i spacerowiczami. Bardzo dużo osób przyszło do schroniska. Dużo grup, trochę rodzin z dziećmi. Spodobała nam się taka forma spędzania czasu wolnego. Przy okazji można uszczęśliwić bezdomne psiaki a ile zabawy przy tym :) Mamy w planach pojechać kolejny raz 3 lipca bo Olsztyńskie schronisko organizuje spacer na Dzień Psa. Na koniec odwiedziliśmy kociarnię, pomizialiśmy troche koty, chwilę pooglądaliśmy przerzucanie opon na czas i wróciliśmy. Było na prawdę fajnie, polecamy takie spędzenie wolnego czasu! :)







Jeśli ktoś z Was chciałby dowiedzieć się więcej o akcji, Moli, innych psach ze schroniska, poczytać czy pooglądać zdjęcia innych: Wakacyjny "Bieg na sześć łap" : Schronisko dla Zwierząt w Olsztynie : Moli





Udostępnij:

14 komentarzy:

  1. Super, że bierzesz udział w tego typu wydarzeniach ! A sunia śliczna <3 Ty również :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o matko dziękuję :P aż taka śliczna to ja nie jestem, haha :D

      Usuń
  2. To bardzo dobra akcja, pamiętam że jak jeździłam na Paluch, to na boksach wisiały kalendarze z zaznaczonymi dniami spacerów - co miesiąc, co dwa... A tak to wiele psiaków pójdzie na porządny spacer.
    Psinka piękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś bardzo dawno temu chodziłam na wolontariat do schroniska w Ostródzie w soboty. Też właśnie braliśmy psy na spacer, chodziliśmy do kotów, itp. A tutaj w Olsztynie z tego co się dowiedzieliśmy można przyjechać kiedy się chce w godzinach otwarcia schroniska i zabrać psiaka na spacer, to jest fajne :)no i akcje jak najbardziej super, psiaki były przeszczęśliwe :)

      Usuń
  3. Bardzo ciekawa akcja. Super, że się tak angażujesz. Moli na większości zdjęć ma taką uśmiechniętą mordkę, że aż miło na nią patrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest cudowna i uśmiechnięta chociaż bardzo płochliwa ale myślę, że szybko zaufałaby człowiekowi gdyby ktoś codziennie okazał jej trochę miłości :) My się w niej zakochaliśmy.

      Usuń
  4. Super ! Szkoda, że koło nas nie organizują żadnych akcji tego typu

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaka genialna suczka! Oby jakiś fajny ludz jej się trafił..

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale piękne zdarzenie! Niestety, Olsztyn to dla nas drugi koniec Polski..
    Na prawdę, tak jak piszesz - świetna forma spędzania czasu wolnego, a ile frajdy przy tym :)
    Moli to prawdziwa szczęściara, przy okazji trochę internetowej sławy na nią spłynęło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale z tego co wiem to ta akcja jest organizowana w różnych miastach :D i może jeszcze więcej sławy na nią spłynie w najbliższym czasie :)

      Usuń
  7. Jaka Moli jest cudna! :*

    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas:
    julia9876543210.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajna akcja,niestety ja mam wszędzie daleko, więc nic z tego. Poza tym trafiła Ci się naprawdę urocza sunia ;)

    OdpowiedzUsuń

Obserwują nas