poniedziałek, 21 marca 2016

SPACER: Wulkan

Chyba z milion lat nie byłam na wulkanie. To taka ogromna góra, którą ktoś kiedyś nazwał właśnie wulkanem. Znaczy tak na prawdę to ta góra kiedyś wydawała mi się ogromna, teraz okazało się, że się trochę skurczyła. Albo ja urosłam. Świetne tereny na spacery z psami. W naszej małej Ostródzie zostało jeszcze kilka fajnych i ładnych miejsc. Ciekawe czy je kiedyś zabudują tak jak 2/3 łąk, które prowadzą na wulkan. Kiedyś było tam samo zboże i inne takie suche badyle, było nawet ukryte pole dla ludzi z psami. Trzeba było wiedzieć którędy wejść w zboże żeby tam dotrzeć. A teraz ta łąka zmieniła się w osiedle domków jednorodzinnych, którym pod nosem wybudowały się szare bloki. 




Lubiłam w lato posiedzieć tam wieczorem na trawie i oglądać zachodzące słońce. Ostatnio zaczęłam się zastanawiać czy zdążę tam dotrzeć jeszcze z moim psem zanim wszędzie będą stały bloki. Najlepsze zawsze było to, że to miejsce jest zaledwie jakieś 10 minut spacerem od mojego domu i jeszcze krócej od domu Piotrka. 



W lato pływaliśmy na pobliskiej plaży albo siedzieliśmy całymi wieczorami na pomoście. Idąc dalej w głąb lasku jest świetne miejsce na ognisko nad wodą. Dużo ludzi tam biega, jeździ na rowerze albo po prostu spaceruje. Dużo psów i ich właścicieli można spotkać. Jak się dobrze trafi to nawet można zobaczyć dziewczynę na koniu! My kiedyś robiliśmy jej zdjęcia. Fajny widok, koń a w tle bloki i miasto.



Do napisania!
Udostępnij:

niedziela, 6 marca 2016

Warto mieć pasję!



Przeglądając blogi często możemy natrafić na kogoś kto ma pasję. Czy to psy, koty lub ogólnie zwierzęta. Albo jakiś sport, rysowanie, podróże i inne podobne. Często można przeczytać, że odkąd się ma psa to ma się nową pasję. Podziwiam takie osoby, według mnie każdy człowiek powinien mieć jakieś hobby, coś takiego co na prawdę go interesuje. 

Pamiętam, że kiedy byłam mała interesowały mnie najbardziej koty i psy. Nie potrafiłam przejść obok psa na ulicy nie wyznając jaki on piękny i cudowny i jak ja bardzo takiego chcę. Psie pluszaki chodziły ze mną na spacery na starej smyczy nieżyjącego już wtedy jamnika mojej mamy. Na każde święta czy urodziny najlepszym prezentem był pluszowy pies lub kot. Gdy trochę podrosłam i wychodziłam z koleżankami na podwórko to zawsze wszyscy dziwili się gdy chciałam żeby ktoś wziął swojego psa na spacer i żebyśmy się z nim pobawili czy pouczyli czegoś. Koleżanka wychodziła ze swoim psem z przymusu, bo kazali jej rodzice a dla mnie to była wielka radość. Potem do grona moich zainteresowań dołączyło ratownictwo. Moja mama jest pielęgniarką więc miała zawsze ode mnie mnóstwo najróżniejszych pytań. W sumie to czasami ma do teraz ale są już nieco trudniejsze. To było pierwsze zajęcie, które pokazało mi, że pasja to coś wspaniałego. Poznałam dzięki temu mnóstwo ludzi mających takie same zainteresowania co ja. Dużo się nauczyłam, praktycznie wiedza sama wchodziła mi do głowy. Po prostu lubiłam to robić i lubię do teraz. Dzięki temu wiem kim chcę w życiu zostać i mam obrany kierunek studiów gdzie większość moich rówieśników dalej nie wie na co się wybiera i po co.

Dużo moich znajomych nie rozumiało mnie. Nie zapomnę nigdy niektórych tekstów, drwin lub wyśmiewania. "Po co ci to? Przecież nic ci za to nie płacą. Nic z tego nie masz. Lepiej iść na imprezę niż siedzieć na jakimś meczu kilka godzin i naklejać dzieciom plasterki!". Kiedyś za czasów w gimnazjum chodziłam jeszcze na wolontariat do schroniska, wyprowadzaliśmy psy na spacery itd. Też nie obyło się bez zbędnych komentarzy. "Co ty soboty marnujesz żeby jakieś psy wyprowadzać na spacery?!". Prawda jest taka, że ktoś kto nigdy nie miał pasji nie zrozumie pasji innych. Trzeba samemu tego doświadczyć żeby wiedzieć czemu inni to robią, najczęściej nie mając z tego żadnego zysku. Nie wyobrażam sobie żebym w szkole gadała z kimś o psach czy ratownictwie. Po prostu nikogo to nie interesuje. To drugie jest trochę dziwne bo jestem na profilu biologiczno-chemicznym gdzie na początku 3/4 mojej klasy wybierało się na medycynę. Jaki jest jedyny niezamierający temat w szkole to chyba każdy może się domyślić. 

Więc jak jest? Masz pasję? To świetnie, wielki szacun! Nie patrz na innych i rób dalej to co kochasz i co sprawia Ci radość. Otaczajmy się w życiu wartościowymi ludźmi i rzeczami.

Ostatnio u nas cicho i pusto. Mieliśmy pracować dalej nad szablonem ale czasu nam nie starcza. Ten tydzień był dla nas szpitalowy, lekarzowy, chorobowy, stresowy i wszystko co najgorsze. Ale mam nadzieję, że powoli wychodzimy na prostą. Czas tak szybko leci, że ledwo nadążam który to dzisiaj dzień. Dlaczego doba nie trwa chociaż 30 godzin?! Dlatego dzisiaj taki krótki post o moich przemyśleniach. Pomyślcie, jak wartościowy byłby świat gdyby każdy człowiek miał pasję i się w niej spełniał? Niestety dużo teraz w życiu ludzi pośpiechu, że nawet jak się chce to na pasję nie starcza nam czasu. 



Udostępnij:

Obserwują nas